Z racji tego, że wróciła moda i popyt na bary mleczne, pierwszym miejscem, które chcemy Wam polecić jest właśnie bar mleczny na Zatorzu (powiało grozą). Znajduje się na al. Wojska Polskiego 83. Ze Śródmieścia najszybciej można dotrzeć tam przez przejście na u. 1 maja. To klimatyczne miejsce, pamiętające czasy PRL-u zostało postawione na nogi ok. 2-3 lat temu, kiedy szał na bary mleczne rozpoczął swój wielki coming back. Z czasów jego dawnej świetności pozostała nazwa, przepyszne jedzenie i... ceny! W Rodzynku bowiem danie dnia kosztuje tylko 16zł, a w jego skład wchodzą np. Pierś grillowana z kurczaka z kurkami w sosie śmietanowym z ziemniakami i zestawem surówek + kompot. Brzmi dobrze? Gwarantuję, że nie tylko dobrze brzmi, ale i smakuje WYŚMIENICIE! Danie dnia można codziennie sprawdzić online na fanpejdżu Rodzynka na fb. Uwaga od nas: śpieszcie się jeśli chcecie skosztować dania dnia, w okolicach godziny 14:30-15:00 zostają już tylko ostatnie porcje.
Podsumowując: można tu w miłej, domowej atmosferze zjeść pyszny obiad za niewygórowaną cenę.
Strona www: http://www.barrodzynek.pl/
NASZA OCENA:
Wystrój: domowy, delikatnie trąci PRL-em, ale nie razi w oczy :) ___ 4,5
Obsługa: pomimo kolejki ciągnącej się czasami za drzwi wejściowe, pań nie opuszcza dobry humor. Zawsze miłe i pomocne. ___5,0
Cena: 8zł za filet z kurczaka zapiekany z serem i pieczarkami i kopiec frytek za 2,50zł to niewiele, a można się najeść. ___5,0
Strona internetowa: fb aktualizowane codziennie, strona www przejrzysta i miła dla oka, ale nie mogło zabraknąć "relaksującej" melodii w tle ___ 4,5
Ulotka: brak, ten bar nie potrzebuje już większej reklamy ___5,0
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz